Flat fee
Zakup mediówStawka ryczałtowa
Model rozliczenia kampanii lub współpracy, w którym marka płaci z góry ustaloną, stałą kwotę za usługę, miejsce reklamowe lub określony czas emisji - niezależnie od tego, ile osób zobaczy reklamę lub w nią kliknie.

Kiedy ryczałt jest korzystny
Stała kwota przenosi ryzyko zmienności na stronę sprzedającą, więc opłaca się tam, gdzie efekt jest trudny do przewidzenia albo bardzo dobry. Przy powierzchni o wysokiej oglądalności ryczałt bywa znacznie tańszy niż ten sam zasięg kupiony za emisje.
Model upraszcza też planowanie. Znany z góry koszt pozwala rozliczyć kampanię bez rezerw na wahania stawek, co ma znaczenie przy budżetach rocznych i przy współpracach obejmujących stałą obsługę.
Gdzie ryczałt się mści
Ryzyko jest lustrzane: jeśli powierzchnia dowiezie mniej kontaktu, niż zakładano, marka i tak zapłaci pełną kwotę. Dlatego przy formatach o niepewnej oglądalności bezpieczniejsze jest rozliczenie za emisje.
Przy obsłudze agencyjnej warto natomiast zapisać zakres. Ryczałt bez określonej liczby materiałów, kampanii czy godzin pracy prędzej czy później prowadzi do sporu o to, co się w nim mieściło.
Ryczałt w obsłudze agencyjnej
Przy stałej współpracy ryczałt daje obu stronom przewidywalność: marka zna koszt, agencja może zaplanować zespół. Warunkiem jest jednak opisany zakres – liczba kampanii, materiałów, raportów i spotkań w miesiącu – bo bez niego zakres rośnie, a wynagrodzenie nie.
Sensowna umowa przewiduje też, co dzieje się poza zakresem: stawkę za dodatkowe prace i tryb ich zamawiania. Brak takiego zapisu prowadzi albo do cichego pogarszania jakości, albo do sporu w trzecim miesiącu.
Ryczałt bywa też korzystniejszy niż prowizja od budżetu, bo nie premiuje wydawania więcej. Wynagrodzenie przestaje wtedy zależeć od skali zakupu, a zaczyna od tego, czy współpraca jest przedłużana – co jest zachętą znacznie bliższą interesowi marki.
