TymkorZadzwoń

Reach

Strategia

zasięg

Liczba różnych, unikalnych osób, które zobaczyły daną reklamę lub kampanię - w przeciwieństwie do impressions, tutaj liczy się każda osoba tylko raz, niezależnie od tego, ile razy faktycznie zobaczyła reklamę.

Ciemna elewacja wieżowca nocą, rozświetlone okna układają się w mozaikę
Zdjęcie: Phát Trương / Pexels

Zasięg liczy system, nie rzeczywistość

Każda platforma liczy zasięg we własnych granicach: po koncie, identyfikatorze przeglądarki albo urządzeniu. Ta sama osoba z telefonem, laptopem i służbowym komputerem trafia do raportu kilka razy, a odsianie takich powtórzeń między kanałami praktycznie nie istnieje poza badaniami panelowymi.

Dlatego dodawanie zasięgów z kilku kanałów zawsze zawyża wynik. Trzy kampanie deklarujące 400, 300 i 250 tysięcy odbiorców nie dają 950 tysięcy różnych ludzi. Test zdrowego rozsądku: zestawić sumę z liczebnością grupy – gdy wychodzi z niej więcej osób, niż grupa liczy, raport opisuje kontakty, nie ludzi.

Ostatnie procenty grupy kosztują najwięcej

Krzywa pokrycia w pojedynczym kanale szybko się wypłaszcza. Pierwsze kilkadziesiąt procent grupy to osoby korzystające z medium codziennie i kupuje się je tanio. Reszta loguje się rzadko, blokuje reklamy albo ogląda treści w wariancie bez reklam – dokupienie ich oznacza wyższe stawki i gorsze miejsca emisji.

Konsekwencja jest planistyczna: założenie, że jeden kanał cyfrowy pokryje 70–80% grupy, w większości kategorii pozostaje fikcją niezależnie od budżetu. Prognoza pokrycia z planera platformy to najtańszy test realności planu i warto go zrobić przed prezentacją.

Kiedy zasięg jest złym celem

Zasięg rozliczany jako główna miara skuteczności popycha zakup w stronę najtańszych kontaktów, a te pochodzą z miejsc, gdzie reklama pojawia się na moment na dole strony. Wskaźnik rośnie zgodnie z planem i nie pociąga za sobą niczego więcej.

Zasięg jest też miarą narastającą – może wyłącznie rosnąć, więc w każdym kolejnym raporcie wygląda lepiej. Informacja siedzi w przyroście: ile nowych osób doszło w tym tygodniu i ile kosztował ich tysiąc. Gdy koszt tysiąca nowych odbiorców rośnie z kilkunastu złotych do kilkudziesięciu, kampania dokupuje już powtórzenia.

Warto wreszcie raportować pokrycie grupy, a nie samą liczbę. Dwieście tysięcy osób znaczy co innego w kampanii ogólnopolskiej, a co innego w kategorii, w której realnych nabywców jest w kraju kilkadziesiąt tysięcy.

Powiązane pojęcia