Reklama zewnętrzna
OOH / OutdoorPolska nazwa całej kategorii nośników reklamowych w przestrzeni publicznej: billboardów, citylightów, siatek wielkoformatowych, telebimów i reklamy na środkach transportu. Obejmuje zarówno nośniki drukowane, jak i cyfrowe.

Zasady ustala gmina, nie kraj
Od 2015 roku gmina może przyjąć uchwałę krajobrazową: akt prawa miejscowego, który dla całego jej obszaru rozstrzyga, jakie nośniki wolno postawić, gdzie i w jakich gabarytach. Tam, gdzie uchwały nie ma, obowiązują przepisy ogólne, więc dwa sąsiadujące miasta potrafią mieć zupełnie inne reguły.
Ustawa rozróżnia tablicę reklamową – płaską powierzchnię wraz z konstrukcją i mocowaniem, w tym siatki na rusztowaniach oraz naklejki na oknach – i urządzenie reklamowe, czyli każdy inny nośnik. Podział wygląda formalnie, ale to od niego zależy, co uchwała danego miasta dopuszcza.
Koszty, których nie widać w wycenie nośnika
Tam, gdzie uchwała obowiązuje, gmina może pobierać opłatę reklamową złożoną z części stałej od nośnika za dobę i części zmiennej liczonej od metra kwadratowego powierzchni na dobę. Stawki maksymalne wynikają z ustawy i są co roku waloryzowane.
Do rachunku wchodzą też formalności: zgoda zarządcy terenu i zgłoszenie robót montażowych. Przy nośniku postawionym niezgodnie z uchwałą dochodzi kara pieniężna, którą ponosi ten, kto reklamę umieścił – najczęściej razem z nakazem demontażu.
Jak planować, gdy reguły są lokalne
Listę lokalizacji weryfikuje się więc przed wyceną, nie po niej. Format legalny w jednym mieście bywa w drugim niedopuszczalny, a dotyczy to zwłaszcza ekranów, bo emisja światła podlega osobnym ograniczeniom przy drogach.
Uchwały przewidują okresy dostosowawcze dla nośników, które stały wcześniej, więc dostępna powierzchnia zmienia się w czasie. Plan sprzed dwóch lat nie jest już w takim mieście dobrym punktem odniesienia.
Dla planującego to nie tylko ograniczenie. Mniej nośników w kadrze oznacza mniejszy szum wokół komunikatu, więc dobrze wybrany billboard czy citylight pracuje w uporządkowanym mieście mocniej niż ta sama powierzchnia kupiona tam, gdzie reklamy zasłaniają się nawzajem.
