TymkorI'm ready!

Udostępnij

Hasła reklamowe: przykłady, które zna cała Polska, i zasady ich tworzenia

Dobre hasło reklamowe to jedyny element kampanii, który ludzie powtarzają za darmo. Przykłady, które weszły do języka, i siedem zasad, które je tam zaprowadziły.

Spis treści
  1. Hasło, slogan, claim – czym się różnią
  2. Przykłady, które weszły do języka
  3. Siedem zasad dobrego hasła
  4. Hasło nie pracuje samo

Dobre hasło reklamowe to jedyny element kampanii, który ludzie powtarzają za darmo. Budżet mediowy kupuje kontakt z odbiorcą; hasło decyduje, czy z tego kontaktu cokolwiek zostanie. Zebraliśmy przykłady, które weszły do języka potocznego, i zasady, które je tam zaprowadziły.

Hasło, slogan, claim – czym się różnią

Hasło reklamowe to krótka, powtarzalna fraza, która kondensuje obietnicę marki albo pomysł jednej kampanii. Claim marki towarzyszy jej latami i mówi, po co marka istnieje („Just Do It"); hasło kampanii żyje krócej i sprzedaje jeden pomysł, czasem tak skutecznie, że wypiera claim z pamięci. Oba bywają nazywane sloganem; granicę wyznacza czas życia, nie forma.

Opis oferty hasłem nie jest. „Kompleksowe rozwiązania dla wymagających klientów" mógłby podpisać każdy konkurent, a nie zapamięta żaden klient.

Przykłady, które weszły do języka

„Cukier krzepi" ma prawie sto lat i wciąż jest wzorcem formy: dwa słowa, pełna obietnica. Melchior Wańkowicz napisał je dla przedwojennego przemysłu cukrowniczego i wziął za nie honorarium, o którym branża opowiada do dziś.

Polskie lata dziewięćdziesiąte i dwutysięczne dorzuciły własną klasykę. „Ojciec, prać?" pożyczyło od Sienkiewicza gotowy kod kulturowy i przykleiło go do proszku. „No to Frugo" złapało język nastolatków szybciej niż jakiekolwiek badania fokusowe. „Prawie robi wielką różnicę" zbudowało markę na jednym słowie, którego wszyscy używamy. „A świstak siedzi i zawija je w te sreberka" zapamiętał każdy, bo absurd trzyma się głowy mocniej niż argument. Społeczne „Pij mleko! Będziesz wielki" niosło kampanię, za którą nie stał żaden produkt.

Z klasyki światowej: „Just Do It" pracuje dla Nike od 1988 roku. „Think Different" celowo łamie gramatykę, żeby zgrzytnąć i zostać w głowie. „I’m lovin’ it" jest śpiewane w każdym języku bez tłumaczenia. „Red Bull doda Ci skrzydeł" obiecuje rzecz fizycznie niemożliwą, więc nikt nie czyta go jak opisu produktu. „Ponieważ jesteś tego warta" przeniosło uzasadnienie zakupu z produktu na osobę i zestarzało się najlepiej ze wszystkich.

Siedem zasad dobrego hasła

1. Krótko i rytmicznie. „Cukier krzepi" to dwa słowa. Hasło ma się zmieścić w oddechu i w pamięci; im dłuższe, tym szybciej z niej wypada.

2. Obietnica albo emocja, nie opis firmy. Hasło mówi, co odbiorca dostanie albo poczuje. „Będziesz wielki" to obietnica; „lider rynku przetworów mlecznych" to stopka mailowa.

3. Językiem ulicy, nie zarządu. „No to Frugo" nie przeszłoby korporacyjnej akceptacji, gdyby nie miało odwagi brzmieć jak ludzie. Hasło, które brzmi jak prezentacja, umiera na slajdzie.

4. Zacznij od insightu. Najlepsze hasła mówią prawdę o odbiorcy, nie o produkcie. „Ponieważ jesteś tego warta" nie opisuje kosmetyku – nazywa uczucie, na które czekały miliony kobiet.

5. Test zakrytego logo. Podstaw pod hasło konkurenta. Jeśli zdanie dalej działa, to frazes, nie hasło. Dobra fraza wyrasta z USP marki i u nikogo innego nie ma sensu.

6. Hasło to kondensacja big idea. Fraza wymyślona w oderwaniu od pomysłu kampanii zostaje ozdobnikiem. Ta sama myśl musi dać się opowiedzieć słowem, obrazem i mediami; hasło jest jej wersją do wymawiania.

7. Pisz na dekady, nie na sezon. „Just Do It" ma prawie czterdzieści lat. Hasło podmieniane co roku to tytuł kampanii, nie hasło marki.

Hasło nie pracuje samo

Obok hasła pracuje obraz: key visual daje frazie twarz, bez której billboard byłby tekstem na kolorowym tle. Rozwinięciem hasła w czasie jest storytelling – „Pij mleko! Będziesz wielki" niosło dziesiątki historii znanych twarzy i wszystkie streszczały się w tych czterech słowach. A kiedy hasło naprawdę zaskoczy, zaczyna podróżować samo: memy, przeróbki i cytaty to buzz marketing, którego nie kupisz w żadnym cenniku.

Dlatego w dobrych kampaniach hasło powstaje razem z pomysłem i planem mediów, a nie po nich.

Udostępnij

Autor

TymKor — zespół redakcyjny

Od kilkunastu lat planujemy, kupujemy i optymalizujemy kampanie reklamowe. Na blogu dzielimy się praktyką rynku — cennikami, danymi i kulisami realizacji.

Powiązane wpisy