Programmatic
DigitalZautomatyzowany model zakupu i sprzedaży powierzchni reklamowej w internecie za pomocą algorytmów i dedykowanych platform, który pozwala na precyzyjne serwowanie reklam konkretnym użytkownikom w ułamku sekundy.

Co się zmienia, gdy zakup przechodzi na algorytm
Automatyzacja nie usuwa decyzji, tylko przesuwa je do ustawień. W zakupie bezpośrednim wybiera się serwis i miejsce na stronie; tutaj wybiera się warunki, na jakich system ma kupować w tysiącach serwisów naraz – i to lista dozwolonych domen, limit kontaktów oraz próg jakości powierzchni zastępują dawny wybór wydawcy.
Kampania bez tych ograniczeń rozejdzie się po całym dostępnym rynku. Raport z otwartej puli potrafi pokazać kilka tysięcy domen przy budżecie kilkudziesięciu tysięcy złotych, z czego kilkadziesiąt odpowiada za większość sensownych emisji, a reszta to ogon, którego nikt świadomie nie wybrał.
Ile budżetu dociera do wydawcy
Między marką a właścicielem powierzchni stoi kilka warstw i każda pobiera swoją część: platforma zakupowa, platforma sprzedażowa, warstwa danych, narzędzie weryfikujące emisje oraz wynagrodzenie kupującego. Suma tych opłat rzadko schodzi poniżej kilkunastu procent budżetu, a w dłuższych łańcuchach zjada jego trzecią część.
Osobno wycenia się segmenty danych zewnętrznych, zwykle jako dopłatę do każdego tysiąca emisji. Warto sprawdzić, czy taki segment wnosi cokolwiek ponad to, co wiadomo z samego kontekstu serwisu – dopłata za „zainteresowanych motoryzacją” bywa dopłatą za informację, którą portal motoryzacyjny oddaje w cenie powierzchni.
Aukcja otwarta to nie jedyny tryb
Poza otwartą pulą działają transakcje zamknięte: wydzielony dostęp do powierzchni wybranego wydawcy po ustalonej stawce i z pierwszeństwem przed resztą kupujących, a także zakup gwarantowany, w którym liczba emisji i cena są uzgodnione z góry, a automatyzuje się wyłącznie sposób dostarczenia.
Wybór trybu jest decyzją o tym, co jest ważniejsze: cena czy przewidywalność. Kampania, która ma pojawić się w konkretnym otoczeniu redakcyjnym w tygodniu premiery, kupowana jest gwarantowanie; kampania zbierająca zasięg przez kwartał wyciągnie więcej z otwartej puli.
Przy małych budżetach ten rachunek często nie wychodzi. Kilkanaście tysięcy złotych opłaca cały łańcuch pośredników, a po drodze rozprasza emisje na tyle miejsc, że nigdzie nie zostawiają śladu – bezpośredni zakup u jednego wydawcy daje wtedy zwykle więcej.
